www.reconnet.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Abscessus Perianalis
2013-10-08, 14:32
nasze wehikuły
Autor Wiadomość
Tresor


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 710
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-07-02, 17:17   

Szybka rada sprawdź luz zaworów. Ssace 0.20,Wydechowe 0.25. Gdybys pakowal się w LPG trzeba stroić na AFR.Inaczej powypala z czasem zawory i będzie bolało po kieszeni
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 789
Skąd: Białystok
Wysłany: 2017-07-02, 19:37   

Już jest na gazie. Zawory sprawdzane przez poprzedniego właściciela co 15 tysi przy każdej wymianie oleju. Ostatnio bodajże w kwietniu (mam fakturę) . Pewnie przed zimą zmienię olej i zajrzę pod pokrywę co by podtrzymać tradycje;)
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
Tresor


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 710
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-07-02, 20:14   

U mnie po 150tkm w gazie wymienilem zawory,prowadnice,uszczelniacze zaworowe.Oraz frezowanie gniazd.Uszczelka pod głowicą.Nowy łańcuch rozrządu.Koszt ponad 3 tys zł.Tak się kończy jazda kiedy nie reguluje się gazu przez AFR :evil:
Lejesz prawilny Motul 8100 Xcess czy pójdziesz za grubo i zalejesz Millersa CFS?

[ Dodano: 2017-07-02, 21:16 ]
Olej co 8 tkm zmieniam.Sinik często kręci się do 8 rpm
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 789
Skąd: Białystok
Wysłany: 2017-07-02, 21:43   

Raczej motul. Choć w motku dużo lepiej mi się sprawdza liqui moly. (Trochę droższy od motula ale wydaje mi się że moto lepiej pracuje).
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
Tresor


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 710
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-07-03, 15:21   

Miałem LM 5w40.Faktycznie silnik ciut lepiej cykał.Lecz na 8 tkm 1.5 litra dolałem.A olej zrobil się koloru brazowo-bordowego.Jezdzilem też na Valvoline SynPower.A na motulu zrobilem łącznie z 130tkm.Teraz dla testu wleje Penrite HPR 5w40.Kumpel do CL9 wlal Elfa i jest zadowolony 😁
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 755
Skąd: Mława
Wysłany: 2018-10-02, 16:34   

Odświeżę temat. Noszę się z zamiarem zakupu motocykla. Z racji tego, że mogę 125 jeździć na Kat. B, taki taką też pojemność przewiduję i raczej na niej zakończę. Pod uwagę biorę rozsądne jakościowo Chińczyki - Keeway Superlight, K-Light i RKV, ale w tym przypadku nie leży mi wizualnie nowocześnie wyglądający reflektor. Alternatywą jest używane Suzuki Van Van, ładnie się prezentuje, ale ma opiździale mały bak. Co doradzicie Panowie zmotoryzowani - nowy Chińczyk, czy używane Suzuki z małym bakiem? Inne chińskie marki mnie nie interesują (Romety, Junaki, Bartony, itp.)
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
Bubel 


Pomógł: 6 razy
Wiek: 28
Dołączył: 08 Wrz 2011
Posty: 542
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-10-02, 19:01   

Jest chyba Honda Shadow 125 (ale ja się nie znam)
 
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 755
Skąd: Mława
Wysłany: 2018-10-02, 19:24   

Nie, ten to typowy chopper. Jeszcze brałem pod uwagę Ogara Legend.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 102
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1979
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2018-10-03, 07:57   

szkoda że Romet Cię nie interesuje Romet 125 ADV


a może Yamaha YTX 125 czy YBR 125 (z 2006 r) ? Suzuki DT 125 or Yamaha DT 125


Ogólnie szedłbym w japończyka Suzuki/Yamaha/Kawasaki i oczywiście Honda. Pisze to ja, posiadacz Hondy Transalp
 
     
pocieszny 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 40
Dołączył: 24 Kwi 2017
Posty: 162
Skąd: Jordanów
Wysłany: 2018-10-03, 09:47   

ja bym szukał japończyka (używanego) jednak, będzie lepiej jakościowo
jeśli bardzo upierasz się przy 125 to klasycznie XT/DT na przykłąd
nie jesteś małym człowiekiem więc się wczesniej przystaw i spróbuj pojećdzić chwile 125, bo to jednak nie jest mocny sprzęt (niska waga zdecydowanie zaletą) pamiętaj też że większość 125 ma bardzo wkuuuuria..ący dzwięk wydechu i niewiele da się z tym zrobić, kręcą się wysoko bo małą moc, nie da się jeździć na niskich obrotach, zwłąszcza w terenie
ale tak czy siak polecam zrobić A i rozglądnąć się za sensowną 300/650 na prawde będziesz zadowolony,
a na kurs warto iść (tylko taki co uczą jeździć nie zdawać) no chyba że masz kolegów którzy coś tam potrafią nauczyć :)
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 102
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1979
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2018-10-03, 13:55   

Zdecydowanie jak Łukasz pisze. Zrób kurs A - a w pieniądzach 125 kupisz mocniejszą maszynę. Niestety, w motocyklach szybko mocy brakuje ;) każdy chce wincy, wincy qni

Maszynę Yamaha, Honda, Suzuki itp - masz szansę odprzedać w tych samych pieniądzach
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 755
Skąd: Mława
Wysłany: 2018-10-03, 18:01   

Dzięki za zainteresowanie. Te, które oglądałem, mają akceptowalne brzmienie. Raczej w terenie nie będę jeździł. ADV ma wadę konstrukcyjną i są ponoć problemy z tylną zębatką. Pojeżdżę rok, dwa i będę wiedział, czy to jest to. Może wtedy pójdę na A. Z większych pojemności to klasyczne Triumph, Royal Enfield i Norton, ale drogie w ch... Za małolata motocykle bardzo mnie kręciły. Brykałem WSK 4, Jawą 250 i CZ 350, oczywiście bez prawka i kasku, takie czasy. Później Awo Simsonem szwagra, ale okazjonalnie, żeby nie zepsuć. Wolałbym Japończyka, ale w tej pojemności tylko Van Van mi odpowiada. Pewnie jestem dziwakiem i stąd zainteresowanie dziwnymi motocyklami. Problem w tym, że zamiast wziąć graty, trzeba wziąć kanister z paliwem. Planuję drogi utwardzone, parkingi, biwaki, a dalej z trepa. Wcześniej miałem pickupa z 4x4, ale wcale mnie teren nie kręcił. Za to można było przywieźć kamienie na działkę, drewno na ognisko, meble, obornik, cement, itp. Temat wertuję od 3 lat, mam już nawet większość ciuchów na moto.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
pocieszny 


Pomógł: 3 razy
Wiek: 40
Dołączył: 24 Kwi 2017
Posty: 162
Skąd: Jordanów
Wysłany: 2018-10-04, 07:06   

bo wglarka się w teren nie nadaje :mrgreen: to auto z przyczepką bez dyszla
a co do motocykli jeśli dawno nie jeździłeś to warto iść się podszkolić z techniki jazdy ;-)
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 789
Skąd: Białystok
Wysłany: 2018-10-04, 18:23   

A cóż to za wadę ma romet ? Co do zębatki to nie ona jest problemem a zabierak a wadę usunąć tą bardzo łatwo. Widzę że interesuje Cię bardziej " klasyczny "wygląd ;) . Ja powiem Ci tylko tyle. Co do chińczyków keewey to nie chińczyka. Ogólnie z polskich chińczyków romety są najlepiej wykonane. Sam mysle o takim pojezdzie pod przerobke. Jeśli jednak Japonia i coś co pojedzie daleko i prawie wszędzie to jest tylko jeden kandydat według mnie. Honda Varadero 125.
Plusy.
-Silnik V (bardzo ładne brzmienie ) tego nie dostaniesz praktycznie w żadnej 125
-15 koni
-v Max 125 ( tego nie dostaniesz w żadnym chińczyku i prawie żadnym japońu ) spokojnie utrzymasz 90 km/h na trasie. W chinczykach to maks i moto już się trzęsie. W większości japońców z 1 cylindrem będzie to samo
-niezawodność ( sprzęt nie do zajechania)
- jest duży a Ty nie jesteś mały chłop. Na małym moto będziesz wyglądał jak na jamniku. Jak ktoś nie zna się na moto w życiu nie powie że to 125
- bak 17 litrów j ( duży zasięg) nawet 500 km do zrobienia na zbiorniku
- dobra oochrona przed wiatrem
- nie boi się ani asfaltu ani szutru a i w krzakach też da sobie radę
- bez problemu weźmiesz pasażerka ( co na 125 nie jest wcale takie oczywiste)
- wygodna pozycja i kanapa
Ogólnie najlepsza 125 do turystyki dająca sobie radę po za asfaltem

Wady
- stosunkowo drogi w zakupie
- ciężki ( bo silnik v i duży i odbudowany)
I z wad to tyle

Popatrz sobie filmy na yt ;)
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 755
Skąd: Mława
Wysłany: 2018-10-04, 19:24   

Też się nad nią zastanawiałem, ale za nowocześnie wygląda. Przebieg 30000km, a większość taki ma, to chyba sporo. Jak kupiłbym i zaczął od kapitalnego to trochę podkurw by mnie chwycił. Ten stary ADV bardziej mi się podobał, niż nowa wersja. Miał już fajne wyposażenie - gmole, stelaże do troczenia gratów i inne [...]. Keeway ma bardzo dobre opinie, oprócz TX. Kręcą po kilka tysi bezporblemowej jazdy. Superlight, k-light i rkv to kooperacja z włoskim Benelli. W Argentynie superlight to maszyna kultowa, są kluby jej miłośników. W każdej chwili można ją przewalić na 200. Podobnie jak poprzednie modele.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 789
Skąd: Białystok
Wysłany: 2018-10-04, 20:27   

Strasznie rozbieżne stylistycznie i przeznaczeniowo sprzęty podajesz ;) . Co do przebiegu Varadero 30000 to w miarę dotarty sprzęt. ;-) ( raz 2 cylindry dwa honda) Przy tym moto 70 tysi to nie problem. A czytałem i o egzemplarzach co grubo 100 tysi przekraczały. Bardzo dobry jesnocylindrowiec i to mocno zadbany to jakieś 50 tysi do remontu( nawet przy większych pojemnościach to normalny Max przebieg ) Przy chinczykach czy keeweyu to są przebiegi praktycznie nieosiągalne. I gwarantuje Ci że honda z przebiegiem 30 tysi przejeździ więcej niż romety czy keewey z przebiegiem 10 tysi. Co do tx to tam problem jest z kołami i ich prestością. Ale dotyczy to tylko modelu z alufelgami. Szprychowane nie mają tej bolączki. Gdybym miał porównać tx do adv ( oba mam w garażu) to tx jest dużo lepiej wykonany i ma lepsze plastiki. Za to adv jest ładniejszy i ładniej brzmi. No i adv jest niższy.

Ps. I taka ciekawostka. Adv ma silnik hondy ;) . Przy czym Chińczycy nie kupili licencji a cała linię produkcyjną silników które dla hondy były już przestarzałe. Podobnie zrobili z yamahą
Ps. 2 adv 125 = Patron Partizan. Cała daleka Rosja czy Mongolia tym jeździ ( łatwy serwis np. filtr oleju ośrodkowy i wstępny siateczkowy i w miarę niezawodny)

Edyta. Keewey to faktycznie chińczyka. Coś mi się pokręciło że to Tajwan czy Korea.
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
xenomorph 


Wiek: 39
Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 48
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-05, 18:49   

Witaj.

Posiadam osobiście Honda Shadow VT4 125. A także Yamaha YZFR 125.
Dwa zupełnie inne motocykle, ale oba bardzo przyjemne. Nie mam z nimi problemów,
oba śmigają pięknie i ochoczo, choć przyznam, że Yamaha z racji na rocznik, jest dużo
szybsza (chodzi o max), przyspieszenie oba mają bardzo podobne. Shadow ma niesamowity
silnik, nie dość, że wygląda pięknie, zupełnie nie jak 125cc, to fajnie mruczy, prędkość max - 127 - 130km/h. Bardzo wygodna pozycja, nogi nie odstają jak na motorynce, zresztą jest jakby nie było jeden z większych (chyba największy) motocykl w swojej klasie. Nawet z plecaczkiem całkiem miło się jeździ. Spalanie na poziomie 3,3 - 3,7l/100km. Oleju nie bierze. Podgrzewane manetki to także duża zaleta, szczególnie w chłodne dni. No i ten wygląd, wiem, że to chopper, ale warto, wynagrodzi to jazda. Trwałość, to coś, czego innym brakuje bardzo. Odpala od krótkiego dotyku. Nie ma wad. Oczywiście moja prywatna opinia. Ach, dodam, że na liczniku za chwilę wpadnie 47000km.
Yamaha z kolei jest szybka, bo max, to około 135-137km/h. Pięknie wkręca się na obroty, całkiem fajnie mruczy na seryjnym wydechu, ale i tak zmieniłem na Akrapovic, bo dopiero z nim ma genialny dźwięk. Dodatkowo coś tam niby dodaje do mocy, czego nie da się odczuć. Papier wszystko przyjmie, hehe.
Bardzo precyzyjny i miły dla kierowcy, pozycja jest bardzo sportowa, jak na 125cc. i nie przypasuje każdemu, mocno pochylona do przodu z podwiniętymi stopami i mocno zgiętymi kolanami męczy, szczególnie, gdy zaczynamy jazdę motocyklami w ogóle, a wcześniej nie jeździliśmy ani rowerem górskim, ani kolarzówką. Dodatkowym plusem jest to, że posiada ABS, który jest bardzo precyzyjny i sporo pomaga w niedopuszczeniu do uślizgów.
Jeździłem chyba wszystkimi 125kami i przyznam, że mimo, iż niektóre mają dużo wygodniejsze pozycje niż Yamaha, to wielkość, precyzja, moc i prędkość są chyba najlepsze ze wszystkim innych. A dodatkowo spalanie na poziomie 2,0 - 2,4l/100km.
Ciężko mi powiedzieć cokolwiek o jakości i wytrzymałości Yamaha, ponieważ z salonu zabrałem go w kwietniu i ma dopiero 700km przejechane. Jedynie zauważyłem, że odpala bardziej ociężale, trzeba kręcić kilka (2-3sec.) chwil. Prawdopodobnie winą jest słaby akumulator, który muszę w końcu wyciągnąć i podładować.
Ale jeśli chodzi o Honda Shadow, to nie mam pytań, jeżdżę całkiem sporo i wszędzie gdzie się da. Zero problemów, tankowanie, jazda, przyjemność, przegląd, etc. Nic nie trzeba robić. Jedynie po zakupie 4 lata temu padł po dwóch miesiącach akumulator, po wstawieniu nowego, śmiga bez zająknięcia już cztery lata. Dodam, że nie wyciągam akumulatora na zimę, a motocykl trzymany jedynie pod zadaszeniem. Po zimie wystarczy ssanie, jedno kręcenie i odpala bez przeszkód.

Cholernie ciężko wybrać jakikolwiek motocykl 125cc. bo mimo całkiem sporego wyboru, zawsze coś było nie tak, a to za mały motocykl, a to wygląd hulajnogi z silniczkiem, a to kółeczka jak w rowerze, etc. Z Shadow nie miałem problemów, z racji na wygląd i wielkość był to mój wybór bez zastanowienia. Zastanawiałem się nad Suzuki VanVan, albo Yamaha Varadero, wystarczyło, że siadłem na Shadow, to był koniec wyborów.

Pozdrawiam i powodzenia w wyborze, jeśli jeszcze szukasz.
_________________
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 7 razy
Wiek: 35
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 789
Skąd: Białystok
Wysłany: 2018-10-05, 21:07   

Cytat:
albo Yamaha Varadero
honda varadero ;) . Chyba, że chodziło Ci o yamaha virago
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/u...ew=0&shelf_id=0
 
     
xenomorph 


Wiek: 39
Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 48
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-10-06, 17:17   

Prowler napisał/a:
Cytat:
albo Yamaha Varadero
honda varadero ;) . Chyba, że chodziło Ci o yamaha virago


Dzięki, hehe dokładnie, to był taki mix, skrót myślowy.

Pozdrawiam 8-)
_________________
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 755
Skąd: Mława
Wysłany: 2018-10-07, 17:44   

Shadow ma chyba ten sam silnik co Varadero? Im bardziej szukam, tym mam więcej wątpliwości. Lepiej gaźnik czy wtrysk?
Na razie zbieram gotówkę i jestem na dobrej drodze.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
geser


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 175
Skąd: warszawa
Wysłany: 2018-10-08, 06:07   

Jest jeszcze bardzo sympatyczny motocykl Yamaha TW 125.
 
     
Parthagas 
kumpel staffików


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 755
Skąd: Mława
Wysłany: 2018-10-08, 08:27   

Zgrabna, zbliżona stylistycznie do Suzuki van van.
_________________
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 102
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1979
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2018-10-08, 08:55   

Parthagas napisał/a:
. Lepiej gaźnik czy wtrysk?


tym bym sobie głowy nie zaprzątał, bo jeszcze skreślisz naprawdę dobry motocykl...
 
     
Volo 
Wilczy Pasterz


Dołączył: 08 Wrz 2009
Posty: 68
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-10-08, 10:31   

Wtrysk bardziej bezobsługowy.
Jednak znawcy twierdzą, że dobry i wyregulowany gaźnik jest lepszy, daje większe pole manewru.
Kiedyś też myślałem nad Varadero 125, tylko to było przed zmianą przepisów kiedy jeszcze chodziły po 4-6tyś. Teraz ceny nieadekwatne do osiągów.
Shadow ma ten sam silnik co Varadero.
_________________
Daj acz ja pobruszę a ty skocz do piwnicy po piwo.
 
 
     
Zirkau 


Pomógł: 18 razy
Wiek: 102
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 1979
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2018-10-08, 13:31   

dlatego nie zawracałbym sobie głowy problem gaźnik czy wtrysk..... Jedno i drugie świetnie się sprawdza. Osobiście nie zauważam jeżdżąc który motocykl ma gaźnik a który wtrysk.

Zaś wybierając np. DR z kopką czy rozrusznikiem, wiem że rozrusznik to fajna sprawa :D
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10